Zapewne wielu z Was, zapuszczając się na wycieczki rowerowe lub piesze w okolice Jeziora Wilanowskiego, natknęło się na tajemniczą bramę w stylu neogotyckim. Fanom niezależnych produkcji filmowych może ona być także znana z filmów Zespołu Filmowego „Skurcz”. Ja trafiłam tam pierwszy raz 3 lata temu i czar tego miejsca tak mnie ujął, że wracam tam kilka razy do roku. To niezwykłe miejsce to Morysin.

Morysin to przedłużenie krajobrazowe i kompozycyjne Wilanowa, znajduje się po drugiej stronie Jeziora Wilanowskiego. Nazwa pochodzi od imienia najmłodszego wnuka ówczesnych właścicieli Wilanowa Stanisławostwa Potockich, Maurycego zwanego zdrobniale Morysiem. Park Morysiński powstał w 1 ćwierci XIX wieku kiedy to Aleksandra Potocka poleciła las łęgowy, pełniący rolę zwierzyńca, przekształcić w park angielski. Wtedy też wzniesiono miniaturowy pałacyk przeznaczony do chwilowych pobytów złożony z piętrowej rotundy na wzór rzymskiej świątyni Westy w Tivoli oraz parterowego aneksu. Teraz ruiny pałacu stoją daleko od wody, ale w ówczesnych czasach można było do niego dopłynąć łódką z Wilanowa. Za autorów projektu tej budowli uważa się Stanisława Kostkę Potockiego i Chrystiana Piotra Aignera.

20130526_170128

W.Kasprzycki, Pałacyk z rotundą w Morysinie, 1833 r.

SONY DSC

Pałacyk, stan obecny, fot. Bartek Wasilewski

Następni właściciele Morysina – Augustostwo Potoccy wzbogacili park kolejnymi budowlami. Około 1850 roku został zbudowany w jego południowej części murowany domek stróża w stylu włoskiego neorenesansu według projektu Lanciego, a na wschód od niego drewniana gajówka.

20130526_170143

Dom dozorcy w Morysinie, stan sprzed 1940 r. (?)

SONY DSC

Dom dozorcy, stan obecny, fot. Bartek Wasilewski

SONY DSC

Dom dozorcy, stan obecny, fot. Bartek Wasilewski

W tych latach wybudowano także ceglaną, pseudo średniowieczną bramę projektu Henryka Marconiego, która ozdobiona jest licznymi herbami Potockich (Pilawa) i Lubomirskich (Szreniawa). Jest ona najlepiej zachowanym do naszych czasów elementem Morysina, łatwo do niej trafić ponieważ jest widoczna z ulicy Vogla.

20130526_170200

Brama neogotycka, stan sprzed 1939 r.

SONY DSC

Neogotycka brama, stan obecny, fot. Bartek Wasilewski

SONY DSC

Neogotycka brama, stan obecny, fot. Bartek Wasilewski

Całość romantycznego parku w Morysinie wraz z jego historycznym wyposażeniem architektoniczno-rzeźbiarskim przetrwała szczęśliwie do czasów II wojny światowej. Dopiero w latach 1939-1944 park został mocno zapuszczony, zdewastowany, a pałacyk wraz z domkiem stróża popadł w ruinę. W ramach przeprowadzonej po wojnie reformy rolnej teren został włączony do zespołu pałacowo-ogrodowego Wilanowa, a tym samym znalazł się w gestii Oddziału Muzeum Narodowego w Warszawie, tereny wokół pałacu z neogotycką bramą ceglaną przekazane zostały pod zarząd Rolniczego Zakładu Doświadczalnego. Powstały liczne plany rewitalizacji i ponownego zagospodarowania tego terenu, które zakładały oprócz przywrócenia krajobrazowego parku angielskiego z przeznaczeniem go na wypoczynek bierny, wykorzystanie cypla w rozwidleniu Jeziora Wilanowskiego na wypoczynek czynny (miały powstać m.in. przystanie kajakowe, kąpieliska, ogródki działkowe). W 1973 roku Morysin został wpisany do rejestru zabytków województwa warszawskiego. Rozpoczęte w 1990 roku prace rewaloryzacyjne w Morysinie, podjęte przez Zarząd Ochrony i Konserwacji Zespołów Pałacowo-Ogrodowych Muzeum Narodowego w Warszawie, zostały w następnym roku przerwane z powodu podjęcia przez spadkobierców, byłych właścicieli Wilanowa, działań prawnych, mających na celu odzyskanie dawnej własności. Obecnie pozostałości Morysina popadają w coraz większą ruinę i służą jedynie amatorom trunków wyskokowych. Co prawda kilka lat temu ruiny morysińskie zostały zabezpieczone blachą, ale na tym jakiekolwiek działania na rzecz ochrony tych zabytków się skończyły. Wielka szkoda, bo to założenie zasługuje na większą uwagę i naprawdę żal patrzeć, jak niszczeje kolejny wartościowy fragment Warszawy. Trzeba mieć tylko nadzieję, że Morysin nie podzieli losu Gucin Gaju, innego założenia parkowego należącego do Potockich, po którym obecnie nie ma już właściwie śladu.

Iza Kieszek

Tekst powstał w oparciu o książkę Wilanów Wojciecha Fijałowskiego oraz serwis sztuka.net.                                                                                                                           Fotografie archiwalne pochodzą z książki Wilanów Wojciech Fijałowski.                       Fotografie współczesne Bartek Wasilewski.                                                                                                         

Share This