Nagroda Literacka m. st. Warszawy – edycja warszawska

Nagroda Literacka m. st. Warszawy – edycja warszawska

19 kwietnia 2017 r. w kawiarni Wrzenie Świata mieliśmy przyjemność posłuchać rozmowy z nominowanymi do Nagrody Literackiej m. st. Warszawy w kategorii edycja warszawska.

Gwoli przypomnienia – nominowane zostały trzy książki: Wanda Gańko i Łukasz Lubryczyński, „Dorożkarstwo warszawskie w XIX wieku”, Grzegorz Piątek, „Sanator. Kariera Stefana Starzyńskiego” oraz Tomasz Mościcki, „Warszawskie sezony teatralne 1944-1949″.

Podczas tego bardzo krótkiego acz niezwykle interesującego spotkania udało nam się przenieść do XIX-wiecznej Warszawy, na ulicach której było słychać stukot końskich kopyt zaprzęgających dorożki. Jak się okazuje zawód dorożkarza był ówcześnie bardzo szanowany i powodował skok w hierarchii społecznej klasy robotniczej, ze względu na kontakt z bogatszymi i elegantszymi obywatelami. Autorzy – Łukasz Lubryczyński oraz Karolina Wanda Gańko – opowiedzieli nam pokrótce również jak wyglądały lustracje tych zaprzęgów oraz jak kształtowała się ich struktura przez lata.

Grzegorz Piątek uświadomił nam, że Stefan Starzyński oprócz bycia prezydentem miasta, był również zwykłym człowiekiem z krwi i kości. „Sanator” jest pierwszą tak dokładną jego biografią, która pozwala spojrzeć na tę osobę z kilku perspektyw i znieść ją z piedestału chwały. Dowiadujemy się, że Starzyński dlatego był tak dobry w swoim fachu, że łączył w sobie skrupulatność i dowódczość, co pozwalało na sprawną pracę biura z romantycznymi ideami, które przemawiały do tłumów i dawały nadzieję.

Z kolei Tomasz Mościcki obala legendę o braku życia kulturalnego w Warszawie zaraz po wojnie. Książka krytyka odkrywa przed nami sekrety kształtowania się instytucji teatru w obliczu biedy i wojennych zniszczeń oraz pokazuje, jak ważny dla rozwoju człowieka jest stały kontakt z kulturą i sztuką.

Każda z nominowanych pozycji jest wyjątkowa na swój sposób, prezentuje odmienne wartości i przywołuje wybraną historię. Dziękujemy autorom za dostarczenie nam tej przyjemności ze zdobywania nowej wiedzy o naszym mieście, gratulujemy i życzymy owocnej pracy nad następnymi dziełami 🙂

Więcej o Nagrodzie Literackiej m.st. Warszawy
Tekst i zdjęcia: Klaudia Borowiec

Drodzy zakupoholicy!

Drodzy zakupoholicy!

ARTYKUŁ PROMOCYJNY

Drodzy zakupoholicy,

Mamy dla Was wspaniałe wieści. Chodzi o dwa wielkie warszawskie centra handlowe – Arkadię oraz Galerię Mokotów.

W odpowiedzi na zmieniające się trendy dotyczące galerii handlowych, właściciele postanowili je rozbudować i trochę przekształcić. Oba projekty będą oparte na koncepcji Destinations – wyjątkowych miejsc spotkań, jako że ludzie coraz częściej korzystają z tej przestrzeni nie tylko konsumpcyjnie, ale i towarzysko.

ARKADIA

Założeniem jest, by stworzyć oazę wewnątrz tej zakupowej pustyni. Najważniejszym elementem remontu będzie wysunięcie fasady lewego skrzydła budynku do przodu, w kierunku Ronda Radosława, dzięki czemu centrum zyska aż 2 000 mkw. Właśnie tam, na pierwszym piętrze powstanie taka gastronomiczna ostoja dla spragnionych spokoju, tzw. The Dining Plaza, która obejmie 8 nowych lokali restauracyjnych. Na parterze natomiast otwarte zostaną flagowe salony Smyka i Empiku. A skoro już o rozpieszczaniu dzieciaków – inwestorzy również przewidują budowę nowego bezpłatnego placu zabaw przed budynkiem oraz wymianę fontanny. Dla właścicieli jednośladów również mamy dobre wieści – inwestycja obejmie powstanie zadaszonego i chronionego parkingu rowerowego. To jeszcze nie wszystko – architekci pilnie szykują zmiany w komunikacji na wewnątrz i na zewnątrz galerii: zmiana ruchu taksówek, ułatwiony dostęp do przystanków, przestawienie schodów ruchomych to dla nich nie lada wyzwanie. Czekamy też na nową toaletę!

Arkadia_VISUAL 1

Całość będzie utrzymana w bardzo nowoczesnym stylu, stonowanych kolorach z użyciem naturalnych materiałów – głównie drewna i zieleni, zarówno tej sztucznej, jak i żywej.

Pewnie się łapiecie za głowę i zastanawiacie czy w ogóle będzie można zrobić zakupy w Arkadii przez najbliższy rok. Nic bardziej mylnego, deweloper Unibail-Rodamco, tak samo jak i przy remoncie z 2014, kiedy to powstała obecna część gastronomiczna, dba o klienta i nie pozwala na jakiekolwiek utrudnienia w korzystaniu z galerii. Wszystkie ciężkie prace odbywają się nocą, za dnia elementy remontu są elegancko zasłonięte, a dostęp do prawie wszystkich sklepów (oczywiście oprócz tych, które uwzględnia inwestycja) nie jest niczym zagrodzony.

Arkadia_VISUAL 2

Tip dla fashionistów: podczas tejże renowacji powstanie flagowy H&M, jego powierzchnia będzie wynosiła 3 900 mkw. na dwóch poziomach. Dużą innowacją będzie 7-metrowa szklana fasada. Do zobaczenia na otwarciu!

 

GALERIA MOKOTÓW

Tę lokację czekają trochę mniejsze zmiany, jednak znaczące. Tu zostanie wprowadzony koncept The Designer Gallery – miejsce, gdzie przenikać się będzie nowoczesny design z modą i sztuką. Na powierzchni 1 800 mkw. obok obecnych już marek premium i butików polskich projektantów, zostaną stworzone sklepy typu pop-up czy concept store. Ta wydzielona strefa obejmie 33 sklepy oraz 50 mkw. przestrzeni przeznaczonej do wyjątkowych wydarzeń ze świata mody i sztuki, będzie dynamicznie i ciekawie: pokazy mody, wystawy, instalacje artystyczne. Zmieni się również wystrój wnętrza – ekskluzywne materiały wykończeniowe staną się integralną częścią tej koncepcji.

70_DG_wiz5_REV5

Bez wątpienia GalMok będzie się wyróżniać na tle innych europejskich galerii handlowych – do tej pory koncept The Designer Gallery został wprowadzony jedynie w Nicei i Sztokholmie.

66_DG_wiz1_REV2

 

W SKRÓCIE

Arkadia

  • 60 mln zł
  • Dodatkowe 2 000 mkw.
  • Koncepcja The Dining Plaza
  • Usprawniona komunikacja
  • Flagowy Smyk, Empik, H&M

Galeria Mokotów

  • 10 mln zł
  • Zmiany na 3 145 mkw.
  • Koncepcja The Designer Gallery (3. w Europie)
  • Marki premium, pop-up i concept store
  • Dynamiczna przestrzeń artystyczna

Zatem do zobaczenia w Destinations!

 

Wizualizacje Unibail-Rodamco

Nowi warszawiacy zamieszkują dachy!

Nowi warszawiacy zamieszkują dachy!

Czy wiecie, że od jakiegoś czasu do naszej stolicy sprowadza się coraz więcej imigrantów? I to nielegalnych, bo żadnych dokumentów nie mają! Udało się nam podejrzeć, jak sobie radzą w nowych warunkach.

Mowa o pszczołach, które okupują dachy warszawskich budynków. Przy okazji powstania nowej pasieki na dachu budynku Eurocentrum Office Complex, mieliśmy przyjemność ją obejrzeć oraz porozmawiać z jej właścicielem i specjalistą w branży pszczelarskiej – Kamilem Bajem.

_DSC8807

Pewnie zastanawiacie się skąd pomysł? Otóż Kamil nie jest pierwszym na świecie, który hoduje pszczoły na szczytach wieżowców. Takie pasieki znajdują się na przykład na dachu Opery Paryskiej, londyńskiego Lloyd’s Building czy Uniwersytetu Harvard. Idea – można powiedzieć opatentowana – a zatem całkowicie bezpieczna, trafiła do Warszawy. Obecnie takie pasieki znajdują się między innymi na dachach Arkadii, Galerii Mokotów, Agory oraz na wybiegu dla kóz obok Służewieckiego Domu Kultury.

_DSC8762

Taki widok pszczółki mają ze swojego dachu w Alejach Jerozolimskich

Wbrew temu, jak mogłoby się wydawać, pszczoły w mieście mają bardzo dobre warunki do rozwoju oraz zbierania nektaru, niezbędnego do produkcji naszego ukochanego miodu – zróżnicowana i niepryskana pestycydami roślinność, zapewniona przez wiele miejskich parków, lasów, ogródków działkowych czy ogrodów botanicznych oraz wyższe temperatury niż na wsi czynią Warszawę pszczelim rajem. Kamil – właściciel już około 80 warszawskich uli – mówi, że spodziewa się zdecydowanie wyższych i bardziej wartościowych zbiorów w porównaniu do tych ze wsi, szacuje tegoroczne na około 100 kg. Korzyści jednak nie kończą się jedynie na wydajności, miejski miód jest również dużo bardziej zróżnicowany, ze względu na obecność naprawdę szerokiego wachlarza roślin – zbiory często są zaskoczeniem dla samego hodowcy; ostatnie perełki to miód kasztanowcowo-wierzbowy czy lipowo-głogowy.

_DSC8812      _DSC8801

Jak widać miasto obdarowuje te małe stworzenia szczodrze, jednak one nie pozostają mu dłużne. Pszczoły, pozyskując nektar, zapylają rośliny, przez co pomagają się im bez problemu rozmnażać oraz odpowiednio rozwijać.

_DSC8797       _DSC8839

Świadome korzyści płynących dla środowiska z takiej hodowli, władze budynku Eurocentrum Office Complex same zaproponowały Kamilowi udostępnienie swojego dachu nowym mieszkańcom.

       _DSC8771

Tekst i zdjęcia: Klaudia Borowiec

Bielizna, futra i Bracia Jabłkowscy

Bielizna, futra i Bracia Jabłkowscy

Mimo pogody niesprzyjającej klimatowi nadchodzących świąt, atmosfera w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich jest jak najbardziej bożonarodzeniowa. Trzy piętra zastawione kolorowymi stoiskami z różnymi różnościami, ciekawymi propozycjami na prezenty dla najbliższych, jak i dla Was samych – przestrzeń, która zdecydowanie powinna się pojawić na Waszej liście miejsc do odwiedzenia przed 24 grudnia.

Wydarzenie urozmaicono pokazem mody z 1935 roku, zrealizowanym dzięki Urszuli Łęczyckiej-Jeziorskiej oraz Martynie Jeziorskiej, autorkom książki „Bielizna, futra i Bracia Jabłkowscy”. Krótka, acz bardzo ciekawa prezentacja ubiorów sprzed niespełna wieku zaparła nam dech w piersiach – dokładność z jaką szyto wówczas ubrania, zróżnicowanie krojów, kreatywność w wykorzystaniu koronki rzucały się w oczy nawet najmniej zainteresowanemu widzowi. Przez niedługą chwilę mogliśmy się poczuć jak w czasach samej Coco Chanel.

12399342_1061076673932110_1346197272_n

Pokaz mody był jednak jedynie zwieńczeniem pracy Jeziorska&Łęczycka, dlatego kilka chwil później odbył się z nimi wywiad, podczas którego autorki wyjaśniły, skąd wzięły pomysł na książkę, jak go realizowały i jakie spotkały przeszkody. Mówiły o modzie warszawskiej i DT Braci Jabłkowskich. Jak się okazuje, wcale nie byliśmy tak zacofanym narodem, jak by się wydawało! Moda polska, szczególnie warszawska, nie odstawała od mody europejskiej, a Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy był największą i najnowocześniejszą tego typu galerią w Europie Środkowej.

12386671_1061076637265447_1735508414_n

W kilku słowach o książce:

  • Jest zestawieniem mody polskiej z lat 1910-1939;
  • Założeniem było stworzenie historycznego katalogu, na wzór obecnych magazynów (np. Avanti), dlatego też oprócz obrazków i zdjęć, podane są przybliżone ceny;
  • Wszystkie pozycje są poparte konkretnymi źródłami historycznymi, przed co katalog spełnia funkcję podręcznika – niezbędnik dla każdej osoby związanej z modą;
  • Na końcu znajduje się słowniczek, w którym zostały wytłumaczone przedziwne słowa – głównie nazwy materiałów;
  • Spostrzegawcze oko potrafi dostrzec, że jest to nie tylko historia ubioru, ale także warszawskiego społeczeństwa, bo w końcu styl odzwierciedla osobowość;
  • „Moda jak historia lubi zataczać koło, a kobiety nie lubią być wyzwalane na siłę” – punkt wyjścia do stworzenia książki i oczywisty wniosek po lekturze.

Wydanie tej książki to bez wątpienia jedno z najważniejszych wydarzeń dla kultury warszawskiej w tym roku. Autorki wykonały świetną robotę i jesteśmy im wdzięczni za stworzenie modowej osi czasu.

Tekst i zdjęcia: Klaudia Borowiec