Szare Domy Festiwal Otwarty 2019

Szare Domy Festiwal Otwarty 2019

Tegoroczne, 4 SDFO poświęcone będzie próbie odpowiedzi na pytanie czym właściwie jest proces twórczy? Jak precyzyjnie zdefiniowany przez swoich autorów koncept ewoluuje, naturalnie zwiększając zasięg. Co leży u podstawy idei, jaka jest jej materialna i niematerialna wartość, jakim procesom podlega jej realizacja.

Szare Domy, stworzone w nurcie przedwojennego modernizmu, stanowią rzeczywisty przykład właściwie wdrożonej idei i zapewne dlatego nie tracą na swojej aktualności. Wielopokoleniowa wspólnota naszej kolonii doświadczając stuletnich już założeń, codziennie, mniej czy bardziej świadomie, uczestniczy w remake’u modernizmu.

Szare Domy Festiwal Otwarty odbędzie się 29 czerwca 2019 roku. Okno na Warszawę jest patronem medialnym wydarzenia. Poniżej znajdziecie plakat z pełnym programem. Zapraszamy i polecamy!

SDFO Szare Domy Festiwal Otwarty 2019 Tu żyję tu pracuję, mokotowski remake modernizmu, tworząc już czwarty rok z rzędu, multitask’owy portret osiedla, oscyluje wokół pytań: co leży u podstaw idei, jaka jest jej materialna i niematerialna wartość, co warunkuje jej realizację? Co decyduje o tożsamości miejsca? Co sprawia, że odmiennie interpretujemy to samo wydarzenie? Czy wspomnienia mają indywidualny charakter? Tak postawione pytania w przestrzeni kolonii Szare Domy służą zainicjowaniu dyskusji czym jest twórczy proces pamięci? Czy – i jak – można ją chronić? Fenomen kolonii Szare Domy można bowiem opisać z perspektywy genius loci eksponując cztery wartości takie jak miejsce, mieszkanie, modernizm i Mokotów. Można też – dystansując się od materialności architektury i topografii – spojrzeć na kolonię jako autorską interpretację, czystą projekcję, efekt kreatywnych procesów, wynik działania mechanizmów pamięci, o której jeden z festiwalowych gości, Mariusz Szczygieł, mówi: Jako reporter przekonałem się, że wszystko przechowywane przez pamięć staje się czymś innym. Gdybym nie był Reporterem, nie uświadomiłbym sobie tego tak łatwo.

Ekspozycję towarzyszącą wydarzeniu zatytułowano M4 = modernizm, Mokotów, miejsce, mieszkanie.

Koncepcja wystawy obrazuje procesy myślowe, grę skojarzeń, sieć wspomnień pomagającą odtworzyć niematerialną historię kolonii Szare Domy. To ona prowadzi nas w nieznane dotąd przestrzenie, pozwala stopniowo odkrywać terra incognita.I chociaż punkty orientacyjne są z góry określone (modernizm, Mokotów, miejsce, mieszkania), a do celu przybliża nas algorytm M4, to liczy się proces, nie cel. Doświadczenie (pamięć) w połączeniu z wrażliwością i wyobraźnią pozwala odkryć sedno, a poszukiwanie przypomina proces twórczy. Tego rodzaju interpretacja obrazuję twórczym aspektom kształtowania architektury, której definicja ulega współcześnie rewizji, co podkreśla Filip Springer, jeden z gości festiwalu: architektura to śmiertelnie poważny temat. Choć bardzo próbujemy, nie jesteśmy w stanie całkowicie przeprowadzić się do przestrzeni wirtualnej. A to jak żyjemy warunkuje ciągle nasza przestrzeń fizyczna. Jesteśmy w przestrzeni, architektura jest formą jej kształtowania. To jak czujemy się w danym miejscu zależy od niej. I od ludzi, którzy ją tworzą. Modernizm był ostatnią wielką ideą w historii architektury. Odpowiadał na wyzwania czasów, które nadeszły. Dziś stoimy na progu kolejnej wielkiej zmiany zastanawiając się nad architekturą musimy zadać sobie fundamentalne pytanie: jak refleksję o niej wpleść w walkę z największym cywilizacyjnym wyzwaniem naszych czasów zmianą klimatu. 

program

29.06.2019już po raz czwarty w ramach SDFO dostępne będą dla gości festiwalu, zamknięte na co dzień, podwórka Szarych Domów. W centrum zainteresowania znajdzie się architektura oraz pamięć. W programie nie zabraknie tematycznych spacerów po Mokotowie i kolonii, a przestrzeń zielonego dziedzińca wypełni outdoorowa wystawa dedykowana pamięci jako procesowi kreacji oraz kształtowaniu tożsamości Szarych Domów. Kontekst kreatywnego procesu pamięci posłużył twórcom Festiwalu do zainicjowana dyskusji o tym, czym jest pamięć, przemijanie, utrata; czy czyjeś życie ulotne i nienamacalne warto chronić w szerszym, niż rodzinny, kontekście, tak, jak chroni się zabytek materialny. Goście Festiwalu będą mieli możliwość współtworzenia Społecznego Archiwum Warszawy, udostępniając swoje pamiątki i historie związane z Warszawą w punkcie skanowania i nagrywania Tu było, tu stało.

Punktem kulminacyjnym będą rozmowy z wyjątkowymi gośćmi: Filipem Springerem, Mariuszem Szczygłem i Emilią Obrzut.

Nie zabraknie tradycyjnej już Strefy Dobrej Książki z udziałem autorskich księgarń takich jak Bęc Zmiana, Wrzenie Świata, Big Book Cafe, Centrum Architektury i Czuły Barbarzyńca oraz Strefy Dobrego Designu, prezentującej projekty warszawskich (ale nie tylko) projektantów wybranych na SDFO przez Reset. Część artystyczną wypełnią koncert oraz potańcówka z udziałem Warszawskiego Combo Tanecznego i Skarbów. Ponadto organizatorzy planują zapoczątkowanie zupełnie nowej tradycji jaką mógłby stać się ptSD czyli „pchli targ” Szarych Domów.

Nowy mural i wystawa Tytusa Brzozowskiego

Nowy mural i wystawa Tytusa Brzozowskiego

Przy rondzie Wiatraczna powstał nowy mural projektu Tytusa Brzozowskiego. Już w piątek 16 listopada o 18:00 artysta opowie o tym i innych projektach podczas otwarcia wystawy w PROMie Kultury Saska Kępa. Wstęp wolny. 

Projekt na Grochowie to drugi mural Tytusa Brzozowskiego w Warszawie. Pierwszy powstał w czerwcu w narożniku ulic Wolskiej i Karolkowej. Na mierzącym 35 metrów wysokości malowidle odnajdziemy znajdujące niegdyś się w tym miejscu budynki: Rogatki Wolskie, Kino Helios czy dawne czynszowe kamienice. Na muralu nie zabrakło historycznych szczegółów takich jak szyldy ogłoszeniowe odnalezione na starych fotografiach. Jest tu między innymi afisz „Amerykańskiej Awantury” czyli komedii romantycznej ze słynnym Eugeniuszem Bodo w roli głównej. Między budynkami latają wielkie pszczoły w żółto-białych  koszulkach – na dachu biurowca na których znalazł się mural rzeczywiście są ule a w kantynie można dostać lokalny miód. 

Kolejny projekt znajduje się przy ulicy Grochowskiej 215. Tytus Brzozowski przyzwyczaił nas do obrazów przedstawiających charakter i atmosferę Warszawy, nie inaczej jest w przypadku nowego muralu. Malowidło pokazuje charakterystyczne elementy Pragi Południe w dniu stuleciu odzyskania niepodległości. Na samym dole, stojącego pośród spacerujących Grochowską przechodniów odnajdziemy marszałka Piłsudskiego przyglądającego się dzisiejszej Warszawie. Tuż obok znajduje się charakterystyczny dla ronda Wiatraczna tramwaj a nad nim porywani podmuchami wiatru lecą ludzie na biało-czerwonych parasolkach. Tłem dla tej sceny staje się most Poniatowskiego z charakterystyczną wieżyczką. Most był impulsem, który rozpoczął dynamiczny rozwój tej części miasta, jest również bardzo ważny dla Marszałka oraz dziejów II Rzeczpospolitej. To właśnie na nim po nieudanych rozmowach z prezydentem Wojciechowskim rozpoczął się Zamach Majowy. 

W górnej części muralu znajdziemy ważną lokalną dominantę – strzelisty szczyt kościoła z placu Szembeka. Obok, ponad zielenią Skaryszaka wyrasta Stadion Narodowy, który bardzo zmienił wizerunek Pragi Południe. Na muralu, jak w wielu pracach artysty pojawia się bardzo dużo ludzi. Miasto Tytusa Brzozowskiego jest gwarne, żywe i pełne aktywności.

Otwarcie wystawy Tytusa Brzozowskiego, piątek, 16 listopada, godz. 18.00, PROM Kultury Saska Kępa, ul. Brukselska 23, Warszawa. 
Wystawa będzie czynna do 12 stycznia 2019. Okno na Warszawę jest patronem wydarzenia.

Warszawa w budowie, z sąsiadami

Warszawa w budowie, z sąsiadami

O tegorocznym festiwalu “Warszawa w budowie” jest jakby ciszej, niż było to w latach ubiegłych. Czemu tak jest – nie wiem, bo wystawa jest wciągająca, a miejsce wydarzenia – niezwykle ciekawe.

Sąsiedzi – taki tytuł ma 10. edycja festiwalu. Twórcy próbują wprowadzić widza w sferę narracji związanej z coraz większą rolą imigrantów w życiu współczesnej Warszawy. Do stolicy Polski przyjechało w ostatnich latach wielu obcokrajowców w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. Nie zawsze jednak znajdują tu godne warunki życia – mieszkają, pracują obok nas, ale są gorzej wynagradzani, nie mają ubezpieczeń, często pracują na czarno, są gorzej traktowani. Sytuacja ta dotyczy przede wszystkim osób zza wschodniej granicy, szczególnie Ukraińców, dlatego właśnie oni są kuratorami tegorocznej odsłony festiwalu, a samo wydarzenie odbywa się jednocześnie w Warszawie i w Kijowie. Losy Ukraińców w Warszawie są oczywiście przykładem, jednym z wielu, w czasach, w których kwestia imigracji urosła do rangi najważniejszych problemów świata.

Na wystawie możemy zobaczyć prace ukraińskich artystów, które odnoszą się do tematu imigracji i sąsiedztwa. Filmy, multimedialne prezentacje, gry komputerowe, ale też instalacje, makiety, fotografie, rzeźby, robią duże wrażenie na odbiorcy. Widz nie wyjdzie z wystawy podniesiony na duchu, bo ogrom problemów, które stoją przed światem, jest przytłaczający, a rozwiązań jakby nie widać. Ale na pewno jednym z powystawowych wniosków jest przekonanie, że warto w tej nowej i niepewnej rzeczywistości poruszać się świadomie i szukać rozwiązań korzystnych dla wszystkich grup, którym przyszło ze sobą sąsiadować. Nie jest to zadanie łatwe, szczególnie w obecnym klimacie politycznym – tym bardziej wartość tegorocznej wystawy jest niezwykle wysoka.

Na lokalizację festiwalu wybrano modernistyczny pawilon Cepelii znajdujący się przy rondzie Dmowskiego. Obiekt ten dobrze wpisuje się w tematykę wydarzenia – powstał jako miejsce mające promować polską sztukę ludową, dziś jest zaniedbanym, poszatkowanym wizualnie i użytkowo budynkiem, będącym przy okazji schronieniem dla bezdomnych. Wystawa (zlokalizowana w miejscu po salonie gier oraz w piwnicach) staje się zatem wymownym symbolem sąsiedztwa, ale też niepewności, nietrwałości i przemiany.

Tekst i zdjęcia: Jarek Zuzga

Festiwal Warszawa w Budowie, 10. edycja, 13 października – 11 listopada 2018 r., pawilon Cepelii, ul. Marszałkowska 99/101, Warszawa, czynny od wtorku do niedzieli w godz. 12.00-20.00, wstęp 2 zł.

Gwara Warszawska ma swój skwer

Gwara Warszawska ma swój skwer

12 października 2017 r. na warszawskiej Woli uroczyście nadano niewielkiemu placykowi na tyłach dawnego PeDeTu imię Gwary Warszawskiej.

Inicjatorem akcji był Janusz Dziano, warsawianista, miłośnik Woli, twórca facebookowego profilu “Jestem z Woli”. Na uroczystości obecni byli radni dzielnicy oraz miasta, miłośnicy Warszawy, okoliczni mieszkańcy. Przemowę wygłosił m.in. Piotr Grygoruk z Trupy Teatralnej Warszawiaki, który podkreślił, że skwer upamiętnia nie tyle samą gwarę, ile przede wszystkim tysiące zwykłych warszawiaków, którzy mową tą posługiwali się w życiu codziennym. Zobaczcie zdjęcia z tego wydarzenia:

Uroczystosc nadania nazwy skwerowi Gwary Warszawskiej na Woli
Uroczystosc nadania nazwy skwerowi Gwary Warszawskiej na Woli
Uroczystosc nadania nazwy skwerowi Gwary Warszawskiej na Woli
Uroczystosc nadania nazwy skwerowi Gwary Warszawskiej na Woli
Uroczystosc nadania nazwy skwerowi Gwary Warszawskiej na Woli
Uroczystosc nadania nazwy skwerowi Gwary Warszawskiej na Woli
Uroczystosc nadania nazwy skwerowi Gwary Warszawskiej na Woli
Uroczystosc nadania nazwy skwerowi Gwary Warszawskiej na Woli
Singer po raz czternasty

Singer po raz czternasty

Wielkimi krokami zbliża się czternasta edycja festiwalu Warszawa Singera — imprezy, która wielu miłośnikom teatru, muzyki i słowa pisanego nierozerwalnie kojarzy się z kulturą żydowską.

Festiwal Singera to już stały punkt na kulturalnej mapie Warszawy, który, opatrzony logiem łączącym warszawską Syrenkę z wizerunkiem Skrzypka na dachu, od lat przyciąga dużą publikę. Tegoroczna edycja przyniesie kilka zmian i niespodzianek, o czym na specjalnej konferencji prasowej opowiadali organizatorzy Festiwalu, z Gołdą Tencer na czele.

Spotkanie zaczęło się od minorowego akcentu — dyrektor Tencer zauważyła, że w porównaniu do poprzednich edycji jedyną niekorzystną zmianą jest brak stałej sceny Teatru Żydowskiego. „To była dusza festiwalu” — podkreśliła. — „Powtarzam jeszcze raz, zostaliśmy sprzedani przez Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce i możemy grać tylko dzięki uprzejmości wielu innych teatrów”.

Pozostałe informacje na konferencji były jednak znacznie bardziej pozytywne. Organizatorzy zadbali o zaprezentowanie najciekawszych punktów programu ze wszystkich jego kategorii, a więc  między innymi teatralnej, muzycznej i literackiej. Przedstawiono ponadto miejsca, w których odbywać się będzie tegoroczny Festiwal — do scen znanych już wcześniej bywalcom tej imprezy, takich jak Teatr Kwadrat czy Plac Grzybowski dołączył Klub Garnizonowy Garnizonu Warszawa oraz Park Saski, gdzie zorganizowano tymczasowy ogródek Teatru Żydowskiego.

A zatem na jakie wydarzenia warto udać się w ramach Warszawy Singera? Teatromanów bez wątpienia zainteresuje spektakl „Ginczanka” w reżyserii Krzysztofa Popiołka — będzie to historia polskiej poetki o żydowskich korzeniach, Zuzanny Ginczanki, stworzona w oparciu o jej poezję. Sam reżyser zapewnia jednak, że adaptacja będzie dziełem wyjątkowym, nieprzystającym do klasycznej formy spektaklu dokumentalistycznego. „Postawiliśmy sobie za cel być uczciwymi wobec Ginczanki, która nie jest podmiotem lirycznym, a żywym człowiekiem” — zauważył Popiołek. —  „Mechanika spektaku jest porwanym albumem fotograficznym, w których nie próbujemy uzupełniać białych plam w życiorysie poetki”.

Od strony muzycznej bez wątpienia wartym uwagi będzie koncert zespołu Naxos, odbywającego się w ramach 4. edycji Singer Jazz Festival. Zespół, założony z inicjatywy Milo Kurtisa i Konstantego Joriadisa zaprezentuje materiał z wydanego w 2014 roku albumu „Podróż Dookoła Mózgu”. Sam Kurtis podkreślał, że muzyka zespołu wymyka się ścisłej klasyfikacji, najbliżej jest jej jednak do world music — i stąd też nawiązanie do podróży dookoła świata w tytule płyty. Równie interesujący dla melomanów powinien być koncert finałowy Festiwalu, podczas którego wystąpi Dawid D’Or — wybitnie utalentowany izraelski wokalista z głosem o niespotykanej rozpiętości czterech oktaw.

Atrakcje związane ze słowem pisanym przewidują między innymi czytanie „Sklepów cynamonowych” nieco zapomnianego już Brunona Schulza w interpretacji Jerzego Radziwiłłowicza oraz spotkanie z Hanną Krall, poświęcone jej własnej książce „Fantom Bólu”.

Tegoroczny Festiwal Warszawa Singera będzie trwał 9 dni. Szczegółowy program dostępny na stronie internetowej http://www.festiwalsingera.pl.

Marzec ’68. Historia, która może zdarzyć się każdemu

Marzec ’68. Historia, która może zdarzyć się każdemu

Czy potraficie sobie wyobrazić, jak to jest stracić nagle swoich przyjaciół? Z dnia na dzień poczuć się obcym we własnym domu? Brzmi to trochę jak scenariusz z horroru, prawda? W czerwcu 1967 roku Władysław Gomułka w swoim wystąpieniu w Sali Kongresowej wypowiedział słowa, które uruchomiły antysemicką kampanię w Polsce zwaną Marcem ‘68. Tysiące ludzi pochodzenia żydowskiego uznano wówczas za obcych i zmuszono do opuszczenia kraju.

“Nie chcemy, żeby w naszym kraju powstała piąta kolumna”

19 czerwca 1967 roku w Pałacu Kultury i Nauki Władysław Gomułka wygłosił przemówienie, które zainicjowało rozpoczęcie kampanii antysemickiej. Było to pośrednio związane z wydarzeniami na świecie, w tym zakończoną kilka dni wcześniej wojną sześciodniową i zerwaniem przez Polskę stosunków dyplomatycznych z Izraelem. Żydów mieszkających w Polsce Gomułka określił mianem „piątej kolumny”, oskarżając ich o zdradę i działania na szkodę państwa polskiego. To haniebne wystąpienie doprowadziło do zaostrzenia nastrojów antysemickich, a w efekcie do wyrzucenia z pracy, pozbawienia obywatelstwa i przymusowej emigracji tysięcy niewinnych osób. Od 1968 do początku lat siedemdziesiątych z Polski wyemigrowało 13–15 tysięcy obywateli pochodzenia żydowskiego, w tym liczna inteligencja – pracownicy naukowi, studenci, pisarze, dziennikarze i aktorzy. Przytłaczająca większość z nich nigdy już nie wróciła do Polski.

Obcy w domu. Wokół Marca ’68

Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN ruszyło z programem „Obcy w domu. Wokół Marca ’68” i przez ponad rok będzie przypominać o przyczynach i skutkach tej największej antysemickiej kampanii w powojennej Polsce. Program obejmuje wiele działań edukacyjnych m.in. warsztaty dla młodzieży, pokazy filmów, lekcje muzealne oraz spacery tematyczne po Warszawie. Warto zajrzeć w program i wyszukać coś dla siebie. Jednak głównym wydarzeniem będzie wystawa czasowa zaplanowana na marzec przyszłego roku – dokładnie w 50. rocznicę wydarzeń marcowych. Muzeum POLIN opublikowało również film upamiętniający te tragiczne wydarzenia. Widać w nim paczkę roześmianych przyjaciół, mile spędzających ze sobą czas – najpierw na placu Grzybowskim, potem w Pałacu Kultury i Nauki. Miejsca zresztą wybrane nieprzypadkowo – plac Grzybowski mocno jest związany z historią Żydów w Warszawie, a Pałac to już bezpośrednie nawiązanie do przemówienia Gomułki, którego fragmenty słychać zresztą w tle. Nagle ten radosny czas przerywają tajemnicze zniknięcia kolejnych osób…

Trochę trudno sobie wyobrazić, że dziś mielibyśmy doświadczyć czegoś podobnego, że ktoś z uwagi na takie czy inne pochodzenie miałby zostać nagle zwolniony z pracy, zmuszony do opuszczenia kraju i swoich przyjaciół. A może jednak wcale nie tak trudno – bo jest w tym spocie coś niepokojącego, trochę jakby przestroga, żeby o wydarzeniach marcowych pamiętać i mówić głośno, tak aby nigdy taka historia się już nie powtórzyła.

Projekt „Obcy w domu. Wokół Marca ’68” możecie śledzić na facebookowym fanpage, gdzie na bieżąco pojawiają się informacje o wydarzeniach związanych z obchodami 50-tej rocznicy Marca ’68.

Zachęcamy Was też do zaglądania na stronę www Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN – tam też znajdziecie informacje o wydarzeniach związanych z projektem.

Link do filmu: https://www.youtube.com/watch?v=kiBkzMtu3Io

Najpierw znika jedna dziewczyna, potem kolejna. Potem znika Twój kumpel. Na koniec zostajesz sam. Czy wiesz jak to jest, nagle czuć się obcym we własnym domu?