Rurki z kremem – kto nie jadł, ten trąba

Rurki z kremem – kto nie jadł, ten trąba

RURKI NA WIATRAKU

Jako dziecko w każdą niedzielę po kościele wybieraliśmy się z rodzicami i bratem na rurkę z kremem, która w latach 80-tych była rarytasem. Pani Alina Przewłocka przejęła interes rodzinny i kręci rurki z najprawdziwszą bitą śmietaną według sekretnej receptury taty. Rurki goszczą na Rondzie Wiatraczna od 55 lat i znane są od pokoleń.

IMG_2107

Po II wojnie światowej na Pradze Południe jej tata postanowił otworzyć cukiernię. Rurki to jedne z najlepszych słodkości jakie pamiętam z dzieciństwa.

IMG_2108

 

 

Maszyna, w której są wyrabiane, pochodzi z 1948 roku. Rurki z kremem smakują nadal tak pysznie, jak wtedy, gdy miałam 5 lat. 🙂 Polecam wszystkim ten słodki smakołyk.

fot. Magdalena Palińska

Salon fryzjerski w Uniwersamie

Salon fryzjerski w Uniwersamie

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W 1977 roku zostało oddane do użytku pierwsze w stolicy centrum handlowo-usługowe skupione pod jednym dachem – Uniwersam Grochów. Umiejscowione w sercu dzielnicy, miało być być ikoną warszawskiego handlu. Tu było wszystko: zakłady fotograficzne, totolotek, pralnia, bank, kiosk Ruchu, kwiaciarnia, zegarmistrz, restauracja Astoria, kawiarnia z dyskoteką i salon fryzjerski.

Na pierwszym piętrze mieścił się jeden z bardziej ekskluzywnych salonów fryzjerskich z biosauną.

Podczas odwiedzin w salonie dowiedziałam się, że sporo pracownic jest zatrudnionych tutaj od samego początku. Chociaż dziś miejsce świeci pustkami, warto się tam wybrać, aby poczuć klimat tamtych czasów.

fot. Magdalena Palińska