Pamiątka przemysłowo-kolejowej Woli

Pamiątka przemysłowo-kolejowej Woli

Warszawa zaskakuje. Potrafi na przykład samoistnie tworzyć pomniki. Jak tu, na Woli, na tyłach Warsaw Hub, na zachodnim krańcu ulicy Siennej.
Kiedyś to była dzielnica przemysłowa, wiadomo, ale śladów tej przeszłości coraz mniej. Było w tym miejscu pełno kolejowych bocznic, z których też niewiele zostało. Ale jeden artefakt przetrwał, bo… efektownie wchłonęło go drzewo.
To mechanizm pędni od szlabanu, pozostałość po kolejowych bocznicach zakładów Waryńskiego. Tak jakby miejsce to wołało: pamiętajcie o mojej przeszłości!
Zabytkowa posadzka w śmietniku

Zabytkowa posadzka w śmietniku

Zabytkowa posadzka w śmietniku

Nie pierwszy i na pewno nie ostatni razy mamy w Warszawie do czynienia z przypadkiem, gdy coś cennego i zabytkowego jest niszczone i wyrzucane. Aktualny przykład pochodzi z Woli, z ulicy Okopowej, gdzie podczas remontu skuto piękną modernistyczną przedwojenną posadzkę i zastąpiono ją współczesnym materiałem.

Tuż po tym, gdy posadzka wylądowała w śmietniku, powiadomiomy został Stołeczeny Konserwator Zabytków, który przybył na miejsce i uratował kilka najlepiej zachowanych płytek (trafią one do tworzonego przez urząd Archiwum Detalu). Gwoli wyjaśnienia: obiekt był wpisany do Gminnej Ewidencji Zabytków (GEZ), i żadne prawo nie zostało tu złamane, czy się nam to podoba, czy nie.

Boli natomiast fakt, że sytuacji takich w mieście jest sporo, i wynikają one często nie ze złej woli mieszkańców remontowanych kamienic, ale z niewiedzy na co najmniej dwóch poziomach. Raz, że rzadko istnieje świadomość o wartości niszczonego materiału. Przedwojenne płytki, posadzki, klamki, stolarka okienna, włączniki elektryczne, drzwi, futryny – często w opinii ich użytkowników są starociem, który trzeba jak najszybciej zastąpić czymś nowym. Dwa – że nie wszyscy wiedzą, że miasto Warszawa ma specjalny fundusz na pokrywanie remontów zabytków, zarówno tych wpisanych do GEZ, jak i do Wojewódzkiego Rejestru Zabytków. Wnioski na 2022 rok można znaleźć tutaj, można też składać podania o refundację wykonanych już prac.

Sprawa Okopowej jest już raczej zamknięta, przysłowiowe mleko się rozlało. Na pocieszenie – bardzo dużo płytek zostało uratowanych przez zainteresowanych nimi warszawiaków. Nawet do naszej kolekcji też trafiło kilka sztuk.

Tekst i zdjęcia: Jarek Zuzga

Pomnik Archiwum Ringelbluma na Muranowie

Pomnik Archiwum Ringelbluma na Muranowie

Pomnik Archiwum Ringelbluma na Muranowie

Delikatny szklany kubik, kopia karty z testamentu Dawida Grabera oraz podziemna komora, symbolizująca piwnicę, składają się na instalację upamiętniającą odkrycie Archiwum Ringelbluma, czyli zbioru dokumentującego życie codzienne w getcie.

Pomnik stanął w miejscu, gdzie odnaleziono dwie części archiwum (trzecia nadal pozostaje ukryta gdzieś w podziemiach Muranowa). Dziś to skwer o adresie Nowolipki 28a, przed wojną był to numer 68 i stała tu szkoła. To w jej piwnicach ukryto archiwum w metalowych skrzynkach i szklanych butelkach.

Inicjatorem oznaczenia tego miejsca jest Stacja Muranów.

Pomnik Archiwum Ringelbluma
Pomnik Archiwum Ringelbluma
Pomnik Archiwum Ringelbluma
Pomnik Archiwum Ringelbluma
„Przemiany. Krajobraz Woli po 1989 roku” w Muzeum Woli

„Przemiany. Krajobraz Woli po 1989 roku” w Muzeum Woli

„Przemiany. Krajobraz Woli po 1989 roku” w Muzeum Woli

Czarny Kot, Warsaw Spire, PDT i nieistniejące już Kino W-Z, w którym mieścił się kultowy klub Fugazi – to wszystko już od 10 września zobaczymy na wystawie „Przemiany. Krajobraz Woli po 1989 roku” w Muzeum Woli. Wystawa przybliży symbole współczesnej zabudowy dzielnicy. Pokaże, jak zmienił się jej krajobraz na przestrzeni ostatnich 30 lat.

 

Od wolnej amerykanki do nowoczesnych biurowców

Wola jak w soczewce skupia zjawiska przemian w krajobrazie, które nastąpiły po 1989 r., nie tylko w Warszawie, ale w wielu polskich miastach. Na wystawie „Przemiany. Krajobraz Woli po 1989 roku” będzie można zobaczyć, jakie piętno na wolskiej zabudowie odcisnęła „wolna amerykanka” lat 90., której symbolem stał się niesławny hotel Czarny Kot, jak zmieniał się charakter dzielnicy i jak wolski przemysł ustąpił miejsca drapaczom chmur tworzącym warszawskie „city”. Wystawa przyjrzy się także procesom rewitalizacji, budownictwu mieszkaniowemu i nowym realizacjom. Od wielu lat obserwuję procesy jakie zachodzą w przestrzeni Warszawy, w tym szczególności Woli – jako mieszkanka tej dzielnicy i działaczka społeczna, a także animatorka kultury, historyczka sztuki. Chciałabym, aby ta ekspozycja pozwoliła nam zastanowić się, jakiej przestrzeni dla Woli chcemy, jak ma wyglądać ta dzielnica za 10, 20 czy 50 lat i jaką rolę może pełnić dziedzictwo ­­– mówi Patrycja Jastrzębska – kuratorka wystawy.

 

Przestrzeń publiczna – debaty, spacery, wykłady

Wystawa pokazuje współczesny wolski krajobraz nie tylko z perspektywy jego twórców i inicjatorów: architektów, urbanistów, inwestorów i władz miasta, ale pozwala spojrzeć na ulice Woli oczami jej mieszkańców. Pokaz będzie punktem wyjścia do rozmowy o wpływie zmian w tkance miejskiej na życie społeczne. Wśród wydarzeń towarzyszących znalazły się debaty z udziałem działaczy społecznych, wykłady o przyszłości Woli i roli dziedzictwa w procesach modernizacyjnych i tematyczne oprowadzania po wystawie. Odbędzie się także cykl spacerów po dzielnicy, który zapoczątkuje zwiedzanie okolic Ronda Daszyńskiego i Ronda ONZ z aparatem w ręku. Na dzieci i ich opiekunów czekają warsztaty i spotkania w przestrzeni wystawy. Program towarzyszący wystawie, „Przemiany. Krajobraz Woli po 1989” stanowi rozszerzenie tematów, na których skupia się sama wystawa. Będziemy zastanawiać się nad przyszłością Woli, odniesiemy się do wpływu transformacji po 1989 roku, zarówno w odniesieniu do kultury wizualnej, architektury, jak i kwestii społecznych i ekonomicznych. Poddamy pod dyskusję problemy dotyczące mieszkalnictwa na przełomie XX i XXI wieku opowiemy o inicjatywach oddolnych i miastotwórczości – mówi Konrad Schiller, kierownik Muzeum Woli.

Konrad Schiller – kierownik Muzeum Woli – opowiada o programie towarzyszącym

Patrycja Jastrzębska – kuratorka – opowiada o koncepcji wystawy

Wystawa potrwa od 10 września do 21 marca w Muzeum Woli, oddziale Muzeum Warszawy, przy ul Srebrnej 12. Muzeum jest czynne w czwartki w godzinach od 10:00 do 20:00 i od piątku do niedzieli w godzinach od 10:00 do 18:00. Bilety: 7/5 zł, w dniu otwarcia  wstęp na wystawę jest bezpłatny.

W podziemiach Warszawy

W podziemiach Warszawy

W podziemiach Warszawy

Tajemnicze tunele, niedostępne lochy i ukryte w podziemiach skarby zawsze oddziaływały na wyobraźnię. Czy Warszawa jest pod tym względem interesującym miastem?

Tematom tym poświęcona jest książka Rafała Jabłońskiego. Wydana dość dawno, bo w 1978, zawiera kompendium wiedzy o tunelach i lochach, których istnienie zostało potwierdzone, lub krążyły o nich na tyle wiarygodne opowieści, że warto było zastanowić się nad prawdopodobieństwem ich istnienia.
Jest tu zatem o licznych tunelach, podziemnych salach i szybach w okolicy Cytadeli i otaczających ją fortów, o przejściach pod Wisłą, o Elizeum i innych, dziś już niedostępnych obiektach w parku przy Książęcej, o podziemiach staromiejskich, w tym o tunelu łączącym Cytadelę z Zamkiem Królewskim, o tunelu pod Placem Inwalidów, i oczywiście o słynnym łączniku Żoliborza z Twierdzą Modlin, po którym ponoć jeździł konny pociąg.
Dobrze się czyta tę książkę, autor nie tylko czerpał z opowieści świadków i materiałów źródłowych, ale wiele podziemi zwiedził osobiście i zrobił dokumentację zdjęciową. Miał okazję zobaczyć na własne oczy miejsca, do których już dziś nie dotrzemy, bo albo dostęp do nich został ograniczony, albo po prostu nie istnieją.
Książka Rafała Jabłońskiego jest nadal dostępna – w bibliotekach, ale też pojawia się na Allegro, polecamy i zachęcamy do przeczytania.
(JZ)
Koleżanki i koledzy – wystawa fotografii Zeldy Klimkowskiej w Muzeum Warszawskiej Pragi

Koleżanki i koledzy – wystawa fotografii Zeldy Klimkowskiej w Muzeum Warszawskiej Pragi

Koleżanki i koledzy – wystawa fotografii Zeldy Klimkowskiej w Muzeum Warszawskiej Pragi

Wystawa prezentuje portrety Prażan i lokalnych społeczności. Autorka fotografii – Zelda Klimkowska – namawiała swoich bliższych i dalszych sąsiadów na sesje, dokumentując czas następujących istotnych zmian wizerunkowych dzielnicy przełomu wieków.

Na przełomie lat dziewięćdziesiątych i pierwszej dekady dwutysięcznych na całej Pradze zaczęły powstawać liczne pracownie artystyczne, studia fotograficzne, niezależne teatry i kluby. Nowa „migracja” artystyczna musiała ułożyć swoje sąsiedzkie relacje z mieszkańcami dzielnicy, stąd tytuł wystawy: „Koleżanki i koledzy”.

Do portretów indywidualnych Zelda Klimkowska zapraszała głównie osoby, które spotykała na co dzień: sprzedawczynię z narożnego sklepu, bywalca pobliskiej kawiarni, „opiekuna” podwórka Inżynierska 3. Swoich modeli prosiła o wskazanie miejsca sesji fotograficznej, najlepiej w prywatnej przestrzeni, gdzie portretowany czułby się swobodnie. Prezentowane fotografie są nie tylko moją kreacją, są wynegocjowane z bohaterami. Patrzę na nich ciepło, nie oceniam ich, a nawet podziwiam ich specyficzne piękno. – mówi autorka zdjęć.

Wystawa potrwa od 17 lipca 2020 do 6 września 2020.
Zapraszamy od czwartku do niedzieli w godzinach 10.00 – 18.00 Muzeum Warszawskiej Pragi (ul. Targowa 50/52)

Bilety na wystawę: normalny 5 zł/ bilet ulgowy 3 zł / bilet rodzinny 10 zł dostępne online na https://tiny.pl/7d43h

Okno na Warszawę jest patronem medialnym wydarzenia.